flagi biura tłumaczeń

Naturalne czy sztuczne?

Języki dzielimy przede wszystkim na ludzkie i nie-ludzkie (używane przez zwierzęta czy komputery). Można powiedzieć, że każdy język ludzki jest zarazem sztuczny – ponieważ składa się z wymyślonych odgórnie przez człowieka słów i reguł, a jednocześnie naturalny – ze względu na skomplikowaną strukturę gramatyczną, powstałą nieraz na przestrzeni tysięcy lat, jednak możliwą do przyswojenia dla dowolnej istoty ludzkiej.

Języki pomocnicze, takie jak interlingua, pidżyny i kreole możemy zaliczyć do normalnych ludzkich języków, takich jak dialekty czy języki etniczne. Jedynym bowiem wymogiem klasyfikującym przynależność do języka ludzkiego jest warunek, iż dany język musi być w stałym użyciu przez konkretną społeczność.

Pidżyn

Jeśli dwie osoby, żyjące na tym samym obszarze, posługują się różnymi językami, to sposobem na komunikację pomiędzy nimi może się stać pidżyn. Jest to kod komunikacyjny, który umożliwia porozumiewanie się dwóch różnojęzycznych grup narodowych, bez potrzeby nauki dodatkowego języka, czy korzystania z biura tłumaczeń.

Pidżyny mają uproszczoną składnię, a słowa układane są w luźnym szyku. Są to języki pomocnicze, które mają służyć wyłącznie komunikacji. Nie posiadają one tak zwanych rodzimych użytkowników.

Kreol a pidżyn

W przeciwieństwie do pidżynów, kreole to języki naturalne, powstałe z przemieszania się innych podstawowych języków. Często pochodzą one właśnie od pidżynów. Nie jest to jednak reguła.

Podczas gdy pidżyn jest używany jedynie do kontaktu z obcojęzyczną osobą, natomiast w obrębie własnej społeczności językowej grupa posługuje się językiem ojczystym, kreol może być językiem pierwszym, czyli takim, jaki od podstaw poznaje dziecko.

Czy językowi polskiemu grozi pidżynizacja?

O pidżynizacji mówimy wówczas, gdy mamy do czynienia ze zjawiskiem masowego napływu obcych wyrażeń, nakładających się na podstawową strukturę rodzimego języka. Język polski rzeczywiście w ostatnich latach został zasypany słowami obcego pochodzenia, zapożyczonymi głownie z języka angielskiego. Jednak żeby można było mówić o pełnej pidżynizacji istotny jest jeszcze jeden warunek. Język podstawowy musiałby jednocześnie ulec znacznemu uproszczeniu. Straciłaby na znaczeniu, a nawet całkowicie zanikła gramatyka. Z całą pewnością możemy powiedzieć, że w naszym ojczystym języku takie zjawisko nie zachodzi, jest on zatem daleki od pidżynizacji.

Zaufali nam:

Wybierz język