W środowisku rzeczników patentowych rozgorzała ożywiona dyskusja. Zmiana prawa w Rosji ma sprawić, że właściciele patentów z „państw nieprzyjaznych” będą pozbawieni podstaw do odszkodowania na wypadek naruszenia ich praw na terenie Rosji. Wydany 6 marca dekret nr 299 pozwala bezkarnie i bez opłat kopiować zastrzeżone wynalazki i wzory.

 

Legalizacja kradzieży patentów ma być rosyjską odpowiedzią na zachodnie sankcje, można jednak podejrzewać, że Kreml interesował się tą materią od dłuższego czasu. Rząd USA ostrzegał już przed naruszeniami praw własności intelektualnej w Rosji, a w zeszłym roku Federacja znalazła się na „liście obserwacyjnej”.

Na ten moment nie ma sygnałów świadczących o podobnym podejściu do znaków towarowych, ale trudno zakładać, że tak pozostanie. Już bowiem w wyniku wycofania się z Rosji restauracji McDonald’s w rosyjskim Urzędzie Własności Intelektualnej został zgłoszony znak dla restauracji fastfood do złudzenia przypominający wszystkim znaną czerwoną literkę „M” na żółtym tle, lecz o swojsko brzmiącej nazwie „Wujek Wania” (Business Insider).
Kolejną ofiarą stała się Świnka Peppa. Sąd rosyjski orzekł, że przedsiębiorcy z Federacji Rosyjskiej mogą bez przeszkód używać znaków towarowych, które obejmują tę znaną postać z kreskówek dla dzieci, a właścicielowi odmówiono odszkodowania z tytułu naruszenia (Sky.com).

Jest zbyt wcześnie by szacować straty jakie właścicielom patentów przyniesie ten precedens. Napaść na własność intelektualną dotknie szerokiego wachlarza branż na wielu poziomach. W efekcie wycofania się z rosyjskiego rynku Microsoftu i Apple’a powstała wielka wyrwa, którą Kreml najwyraźniej zamierza zasypać nielegalnym oprogramowaniem. Utrzymanie działalności firm i administracji państwowej miałoby być możliwe dzięki przyzwoleniu na pracę na nielegalnych kopiach. Z zainteresowaniem wyczekujemy reakcji środowiska międzynarodowego.

Zaufali nam:

Wybierz język